wielu uczestników portalu "Nowy Ekran", to aktywni weterani publicystyki zaangażowanej społecznie, którzy w różnych okolicznościach i czasie dali się wciągnąć w serie luźnych polemik, potem angażowali się w coraz gwałtowniejsze starcia, by często po nierównej walce przejść do defensywy.
wielu uczestników Szanownego Portalu, na który miałem zaszczyt zostać zaproszony przez Łażącego Łazarza (za co serdecznie dziękuję :) już wie, że jesteśmy uczestnikami przewrotu dziejowego, z którego skali jeszcze przed 10 kwietnia 2010r. nie zdawaliśmy sobie sprawy.
prawie każdy bloger naszej "ostrowy burzanu" w oceanie zniewolenia od lat toczy swoje własne wirtualne bitwy i gromadzi nieustannie coraz bardziej dopracowaną amunicję argumentów, wsparcie logicznych dowodów i ciężką artylerię udokumentowanych faktów. w tym miejscu proszę pacyfistów o wybaczenie faktu użycia tych militarnych analogii, ale są one moim zdaniem jak najbardziej na miejscu - Blogerzy Nowego Ekranu stali się uczestnikami szeroko zakrojonej i niekończącej się Kampanii nazywanej przeze mnie w dużym uproszczeniu - starciem Cywilizacji Łacińskiej z Sowietami. oczywiście agresywne mniejszości zyskają szansę by porównać niniejszą notkę do "Mein Kampf", ale trudno - taka ich mać ;)
siłą rzeczy, decydując się na aktywny udział w tym przedsięwzięciu każdy powinien się liczyć z atakami strony przeciwnej. każdy powinien być przygotowany na monitoring kancelarii specjalizujących się w prawach autorskich, ochronie dóbr osobistych itp. każdy weteran też powinien wiedzieć, że dbałość o żelazną logikę twierdzeń bywa najskuteczniejszą obroną przed mniej lub bardziej przeciętnymi złośliwcami i trollami ;)
- ale to nie wszystko -
troska i rozsądek przy tworzeniu Bastionu Wiedzy, jakim może stać się Nowy Ekran nie wystarczy, by ocalić naszą ukochaną Cywilizację Łacińską opartą na Chrześcijańskich Wartościach. obawiam się, że przeciwnikom Tradycyjnego Układu Odniesienia (sięgając przynajmniej do II RP;) może to tylko pomóc w zepchnięciu nas do getta, izolacji, a następnie kumulacji wszystkich sił w zmasowanych atakach.
- ergo -
każdy powinien również skupić się na regionalnych środkach masowego przekazu. uważam, że obecnie większość wyborców spędza wiele czasu na lokalnych forach dyskusyjnych i portalach społecznościowych. bez aktywności tamże, bez poruszania trudnych tematów w tzw. "sypialniach miejskich" możemy spodziewać się konserwacji sceny politycznej na dekady i dalszej sowietyzacji Polski. aby udowodnić, że nie przesadzam polecam analizę wyborów do samorządów i zwracam uwagę na dziwne zmiany wyników w PKW po północy.
jako przykład tego, co się dzieje "w terenie" polecam moje rodzinne podwórko, gdzie lokalny "ORMOwiec sieciowy" uprawia od kilku lat hasbarę na dość szokującą skalę:
Czy do katastrofy pod Smoleńskiem musiało dojść?
Historia zatacza krąg?
O Powązkach Wojskowych
Dajcie mi Wildsteina, skuję mu...
i na koniec dowód, że bez fachowej pomocy Bogo-Ojczyźniana opozycja raczej sobie w regionach nie poradzi - czyli riposta lokalnego lidera PiS:
Szanowny Zdzisławie Ochnio (pseudo „Gruby”)
- prawda, że można to było zrobić lepiej ?
ilustracja nagłówka: Artur Grottger, "Z krzyżem po śniegu", 1866-1867, Archiwum Pawlikowskich.

kontynuując rozważania blogera Harcerza, podtrzymuję opinię o rasistowskim podejściu redaktora Tomasza Lisa. tylko nazistowski prowokator poniża Polaków kosztem mniejszości, generując złość i uprzedzenia u mniej odpornych Rodaków.
obecnie trwa głosowanie nad Patronem "Konfederacji Rzeczypospolitej Blogerów i Komentatorów", więc wstąp i głosuj - każdy Konfederat ma prawo wyboru Św. Andrzej Boboli
kopia notki z portalu kanadyjskiej Polonii: www.goniec.net. czy to prawda? - chyba tak...
a w nagłówku, jakże aktualny obraz "Ostatnia chudoba" pędzla Aleksandra Kotsisa z 1870r
Raczej baza wypadowa. Nie będzie wklejania w posty tu i tam linków z salonu lecz z Ekranu. Region się dowie.
Pozdrawiam
dziękuję za wytrwałe kibicowanie moim przemyśleniom :D
i idzie ręka w rękę z bolszewizmem do djabła.
Nazywanie polskego etosu cywilizacją łacińską
to nieporozumienie z źródłem w propagandzie
cesarsko-papieskej sterowanej z Wiednia.
Przypomnę, że już zaraz po odkryciu Ameryki
cała cywilizowana Europa opowiedziała się za
niewolnictwem a jedynie Polska protestowała.
dlatego nadal będę uważał, że Polska to obrońca cywilizacji łacińskiej
co by się tak szczycił, iż jest dumnym posiadczem cywilizacji narodu obcego.
Polacy siedzieli na drzwach póki oświecony cearz niemiecki i włoski papież
na sznurku cesarza nie raczyli przynieść cywilizacji do Polski w 966 roku.
Poczem oświecony niemicki zakon Najświętszej Mari niedocywilizował
zacofanych Polacks mieczem, założył im miasta i stworzył gospodarkę.
No i wreszcie oświecani Polacs dzięki agentom cywilizacji zaczęli swoją
"lingua vulgaris" tępioną dzielnie przez cywilizowany kościół wymieniać
na wyższą nowomowę a la bastard angielski stając się i tu "drugą Irlandią".
A wszysko po to by załgać fakty, potwierdzone kilka lat temu przez badania
genetyczne ludów Europy. Fakt, że przodkowie owych cywilizowanych narodów
- Greków, Rzymian i Niemców (bez Dolnej Sksoni) - jak wszystkie ludy venckie
zwane "indoeuropejskimi" dla zmyłki - wywędrowały z dorzecza Wisły i Odry.
rzymskiego-niemieckego; partykularnego więc - a nie "katolickiego".
Chrystus nie był Rzymianinem lecz Piłat, co mord na Nim zatwierdził.
Kośció rzymsko-niemiecki pełen pederastów, pedofili i karirowiczów
w purpurze poruszany sznurkami przez djabła na Kramlu by chronić
morderców elity narodu polskiego - Chrystua używa tylko za parawan.
a Niemcy w większości wyznają swój nacjonalistyczny protestantyzm, nie uznający zwierzchności Rzymu.
i mogę zaświadczyć jak oni podrywali młodych mężczyn na schadzki.
Znam osoby, co wystąpiły z seminarum bo wykładowcami byli tam:
"pedofile, dziwkarze i pijacy". Ale ślepa wiara wygra z każdym faktem.
Trzeba być nieźle naiwnym wiernym by wierzyć w tępą propagandę, że
Bóg jest rzymskim katolikiem i resztę chrześcijan uważa za heretyków.
Bóg jest wszędzie tam, gdzie przestrzegają Jego przykazań, obojętne
czy to kościół, cerkiew czy kircha, w miście czy na wsi, tu czy tam.
Prawdziwy katolicyzm czyli uniwersalizm wiary - to właśnie ta wiara.
---
Protestantyzm w Niemczech jest tylko na północy a pseudo-katolicyzm
rzymski w centrum i na południu. Przynajmniej to wiedzieć powinieneś.
Katolicy w landach to mniejszość - zwłaszcza po I WŚ - media kreują ich na takich głupszych i zacofanych braci w wierze. niemieckojęzyczne programy historyczne demonstrują w większości dumę z Lutra i reformacji - przynajmniej to powinieneś wiedzieć oro :))
Czy ty naprawdę uważasz każdego świadomego wyznawcę, starającego się wypełniać w życiu wolę Boga za naiwną ofiarę propagandy? To jakieś nieporozumienie.
Rozumiem, że jesteś głęboko zraniony i zawiedziony tym wszystkim, co zobaczyłeś w zakonie. Zło jest obecne tak tam, jak wszędzie indziej. Zarzucasz innym naiwność, a sam ją wykazałeś w tym przypadku i to konfrontacja z przenikniętą złem rzeczywistością odarła cię ze złudzeń. Dlatego w tobie tyle wściekłości.
Pozdrawiam
Przez ostatnie czterdzieści lat życia osobistego nic innego nie robiłem
jak tylko szukałemem prawdy o Bogu i świecie duchowymm wszędzie:
w kościele katolickim, protestanckim i u największych mistrzów Wschodu.
Jestem więc fanatykiem Boga zaślepionym Jego miłością i celem religii:
Ojcze Nasz... Niech przyjdzie Królestwo Twoje, niech się spełni Wola
Twoja, tak w Niebie jak i na Ziemi.
Nienawidzę więc wszystkich i wszystkiego tak jak Bóg, co przeszkadza
spełnienu Jego Woli na Ziemi. Szczególne agentów Djabła w ornatach,
którzy palili na stosach tłumaczy Słowa Bożego na języki zrozumiałe dla
wiernych, by się nie dowiedzieli o fałszerstwach Woli Boga przez kler i by
dalej za nimi ślepo podążali prosto do Djabła. Ci sami i ich protestanccy
uczniowe czynią i dziś podobnie, ale w sposób wyrafinowany, bez stosów.
Kocham wszystkich kapłanów i wszystkich ludzi bez względu na wyznanie,
którzy słowem i czynem spełnieniają Wolę Bożą "tak w Niebie jak i na Ziemi".
Stąd sądzę, że jeśli ktoś przedkłada słowo kleru-urzędników nad Słowo Boże,
a zatem Koścelstwo nad Chrystianizm - to chrześcijaninem zwać siebie prawa
nie ma. Zwać się winien kościółjaninem. I dopiero wtedy, zgodnie ze swą wiarą
może zawierać publiczne kompromisy ze złem piętnowanym przez Słowo Boże.
Świadomych wyznawców kościółjaństwa prosze więc o ignorowanie wszystkich
moich tekstów, bo inaczej ich wiara w instytucję doznawać będzie wstrząsów.
----
Co do wyznania Niemców proszę sprawdzić choćby tu:
http://en.wikipedia.org/wiki/Christianity_in_Germany
ja 30 lat wiodłem bezbożny żywot i jestem znacznie bardziej wyrozumiały - uznaję zasadę nawróć się, przyznaj się do własnych grzechów, przyjmij z pokorą pokutę i ukorz się przed Bogiem oraz przed samym sobą.
a Kościół Katolicki w feudalnej formie jest jedynym rzetelnym przetrwalnikiem nauki Chrystusa i jedną instytucją zdolną mierzyć się z globalnym darwinizmem. Cerkiew Prawosławna i Protestantyzm poniosły po nacjonalizacji porażkę - przestały być autonomiczne.
i nawet nie wie, że ja za Bogiem nienawidzę tego samego co i On.
Wierzysz bardziej współczesnym faryzeuszom niż niż Słowu Bożemu
w Piśmie, więc nie licz na zmiłowanie Boże - skończysz jak faryzeusze.
Wesołego pluskania w bagnie kościelstwa.
warto było się "ruszyć".
Wpis interesujący.
Pozdrawiam